projekt osobisty
Ku wielojęzyczności
Osobisty atlas języków: tych, które znam, tych, których uczę się teraz, i tych, do których być może kiedyś zajrzę.
punkt wyjścia
Najpierw pojawia się ciekawość
Język rzadko jest dla mnie celem samym w sobie. Zwykle najpierw trafiam na książkę, postać, dokument albo miejsce, które mnie zainteresuje, a dopiero potem pojawia się chęć zrozumienia języka związanego z tą rzeczą.
Pamiętam, gdy w trakcie rozmowy rekrutacyjnej do Mercera (dzisiaj Marsh) potrafiłem po niemiecku opowiedzieć o modelach przełącznikowych Markowa w ekonometrii finansowej (choć nigdy wcześniej o nich w tym języku nie rozmawiałem i odbyło się to ad hoc). Chwilę później zabrakło mi słów, żeby powiedzieć coś sensownego o własnym psie — poza tym, że jest to border collie. Ta dysproporcja do dziś bardzo mnie bawi i poniekąd pokazuje mój stosunek do nauki języków obcych.
Nie buduję z tego metody ani odkrycia. Po prostu najchętniej uczę się przez rzeczy, które już mnie obchodzą: matematykę, filozofię, teologię i literaturę. Czasem jest to rozsądne, czasem zapewne nieco ekstrawaganckie, nie mniej jednak z doświadczenia wiem, że pasja znacznie ułatwia wejście w językowy flow. Ta strona ma opisywać drogę do opanowania kilku języków obcych, jako że poliglotyzm od zawsze był mym wielkim marzeniem.
Najpierw ciekawość. Potem słownik. Reszta układa się po drodze.
definicja robocza
Kiedy uznam, że jestem u celu
Słowo „poliglota” nie wskazuje jednego, powszechnie przyjętego progu. Na tej stronie oznacza osobę, która poza językiem ojczystym potrafi samodzielnie używać co najmniej czterech języków żywych. Nie chodzi o biegłość równą rodzimej ani o identyczny poziom w każdej sprawności, lecz o stabilną samodzielność zbliżoną do poziomu B2.
- angielski
- niemiecki
- trzeci — w rozstrzygnięciu
- czwarty — nieokreślony
tor komunikacyjny
Język żywy uznaję za samodzielny, jeżeli potrafię w nim:
- prowadzić dłuższą rozmowę na znany mi temat, wyjaśniając braki przez parafrazę;
- czytać złożony tekst niespecjalistyczny i tekst z wybranej dziedziny, korzystając ze słownika tylko punktowo;
- napisać spójną, kilkustronicową notatkę bez przechodzenia na inny język.
tor lekturowy
Język historyczny zaliczam do osobnego toru lekturowego, jeżeli:
- czytam ciągły tekst źródłowy z okazjonalną pomocą słownika i komentarza;
- potrafię rozpoznać jego strukturę gramatyczną i zreferować argument.
Tor lekturowy liczy się osobno i nie wchodzi do progu czterech. Gdyby wchodził, próg dałoby się domknąć bez ani jednej rozmowy.
obecnie
Języki, które znam
Kliknij kartę języka obcego: znajdziesz tam zapiski, notatki i polecane lektury.
polski
Język domu, pracy i pisania; punkt odniesienia dla wszystkiego, czego uczę się w innych językach. Dzięki niemu słowiański system przypadków i aspekt czasownikowy nie są dla mnie pojęciami abstrakcyjnymi.
angielski
A1 A2 B1 B2 C1 C2Towarzyszy mi codziennie w pracy, lekturze i rozmowie. Osobna podstrona nie będzie kolejnym zbiorem podstaw: trafią tam notatki o mniej oczywistych konstrukcjach, fragmenty lektur oraz rzeczy, które mimo powszechności angielskiego nadal zaskakują.
otwórz zapiski i lekturyniemiecki
A1 A2 B1 B2 C1 C2Najmocniej rozwinął się w pracy, ekonomii i matematyce; język codzienny nadal wymaga dopracowania. Na podstronie zbieram własne notatki, lektury oraz drogę od lektoratu na SGH do zastosowań zawodowych.
otwórz zapiski i lekturyłacina
I II III IV VWulgata i prosta łacina kościelna, sporadyczny słownik. Próg toru lekturowego to stopień III — Summa w tempie roboczym.
Łacina służy mi przede wszystkim do czytania: od tekstów liturgicznych i Wulgaty po dokumenty Kościoła oraz, z czasem, scholastykę. Osobna podstrona pomieści krótkie przekłady, uwagi gramatyczne, własne notatki i listę lektur.
otwórz zapiski i lektury- pełna karta — język, który już znam i wykorzystuję
- kolorowa obwódka i data — język uczony obecnie od podstaw
- obramowanie przerywane — język pozostający w poczekalni
od podstaw
Języki, których uczę się obecnie
Na razie jeden: koreański, z prostym i konkretnym celem.
rodzina koreańska · całkowicie nowy
koreański
Zaczynam od zera i celuję w podstawy A1 przed wyjazdem na Światowe Dni Młodzieży w Seulu. Chcę na miejscu przeczytać najważniejsze napisy, przedstawić się, zapytać o prostą rzecz i poradzić sobie w kilku codziennych sytuacjach.
zakres A1 hangul, podstawowe liczebniki, transport, jedzenie, uprzejmości, przedstawianie się oraz krótkie pytania i odpowiedzi.
To projekt praktyczny, związany z jednym wyjazdem. Po powrocie zostaną tu notatki z nauki i uczciwa odpowiedź na pytanie, co rzeczywiście przydało się w pierwszym kontakcie z językiem.
- Dni w diecezjach
- 29 lipca–2 sierpnia 2027
- Seul
- 3–8 sierpnia 2027
- pozostało
- do sierpnia 2027
- cel językowy
- podstawy A1 przed wyjazdem
poczekalnia
Języki w poczekalni
Nie są planem nauki. Każdy czeka na właściwy tekst, podróż albo dostatecznie dobry powód.
Najbliżej wyjścia z poczekalni są francuski i rosyjski. Pierwszy prowadzi ku dwudziestowiecznej teologii i filozofii, drugi — ku klasycznej literaturze matematycznej i probabilistycznej. Pozostałe języki zostawiam tu bez deklaracji; sama ciekawość nie musi od razu zamieniać się w zobowiązanie.
- francuski najbliżej Grothendieck, Camus i inni, a obok nich francuska tradycja filozoficzna i matematyczna. Łacina oraz angielski ułatwią rozpoznawanie części słownictwa; wymowa pozostanie osobnym zadaniem.
- rosyjski najbliżej Kołmogorow, Szyriajew i Arnold w oryginale. Polski daje znajome kategorie gramatyczne i wiele pokrewnych rdzeni, choć rosyjska fonetyka, akcent i część składni wymagają osobnej pracy.
- greka koine Nowy Testament i pisma Ojców w oryginale. Byłby to projekt lekturowy; doświadczenie z łaciną pomaga w analizie fleksji i składni, ale nie zastępuje greckiego alfabetu ani słownictwa.
- włoski Współczesny Rzym, włoska publicystyka i życie Kościoła poza łacińskim rejestrem dokumentów. Pokrewieństwo z łaciną daje wiele etymologicznych punktów zaczepienia.
- hiszpański Teresa z Ávili, Jan od Krzyża i szeroka literatura hiszpańskojęzyczna. Regularna relacja pisowni i wymowy czyni początek przejrzystym, ale swoboda w rozmowie wymagałaby odrębnej praktyki.
- niderlandzki Ciekawy punkt porównania między niemieckim a angielskim: wspólne germańskie słownictwo i podobieństwa składniowe obniżają próg pierwszej lektury. Wciąż brakuje mi jednak tekstu, który naprawdę chciałbym przeczytać.
- szwedzki Północnogermańska perspektywa, prostsza fleksja niż w niemieckim i częściowo znajome słownictwo. Największą niewiadomą pozostaje nie gramatyka, lecz osobisty powód do dłuższej nauki.
- fiński Język uralski o rozbudowanej fleksji przypadkowej i aglutynacyjnej budowie wyrazu. Fascynuje mnie właśnie dlatego, że porządkuje znaczenia inaczej niż znane mi języki indoeuropejskie.
pokrewieństwo i transfer
Jak znajomość jednego języka pomaga w następnym
Podobieństwo może ułatwić start, ale nigdy nie zastępuje nauki fonologii, użycia i rejestru.
punkty odniesienia
polski · angielski · niemiecki · łacina
Wspólne pochodzenie, zapożyczenia oraz podobne kategorie gramatyczne mogą przyspieszyć rozpoznawanie słów i struktur. Skala na kartach opisuje zakres takiego transferu, a nie ogólną trudność języka.
punkt odniesienia: łacina i angielski
francuski
transfer leksykalny: wyraźny
Łacińskie pochodzenie francuskiego oraz liczne francuskie zapożyczenia w angielskim ułatwiają rozpoznawanie słownictwa.
granice transferu: rozwój fonetyczny francuskiego silnie oddalił wymowę od zapisu i łacińskich form; rozumienie mowy trzeba budować osobno.
punkt odniesienia: łacina
włoski
transfer leksykalny: wyraźny
Regularne kontynuacje wielu łacińskich rdzeni i przejrzysta morfologia ułatwiają pierwszą lekturę oraz rozpoznawanie rodzin wyrazów.
granice transferu: współczesna składnia, idiomatyka, zaimki klityczne i tempo mowy nie wynikają automatycznie ze znajomości łaciny.
punkt odniesienia: łacina
hiszpański
transfer leksykalny: umiarkowany
Pokrewne rdzenie, część morfologii czasownika i stosunkowo regularna relacja pisowni do wymowy pomagają szybko rozpocząć czytanie.
granice transferu: rozwój znaczeń tworzy fałszywych przyjaciół, a system czasów i trybów wymaga nauki we własnym porządku.
punkt odniesienia: łacina
greka koine
transfer genealogiczny: niewielki
Pomaga obycie z fleksją, analizą zdania okresowego oraz lekturą tekstu historycznego ze słownikiem i komentarzem. Jest to głównie transfer umiejętności analitycznych, nie materiału językowego.
granice transferu: greka tworzy odrębną gałąź indoeuropejską, daleką od italskiej; alfabet, podstawowa leksyka i znaczna część morfologii są nowe.
punkt odniesienia: polski
rosyjski
transfer morfosyntaktyczny: wyraźny
Oba języki są słowiańskie: wspólne kategorie przypadka i aspektu oraz liczne pokrewne rdzenie ułatwiają analizę form i ogólne rozumienie tekstu.
granice transferu: opanowanie cyrylicy jest zadaniem stosunkowo ograniczonym; więcej uwagi wymagają akcent ruchomy, redukcja samogłosek, rekcja i zdradliwe podobieństwa znaczeń.
punkt odniesienia: niemiecki i angielski
niderlandzki
transfer leksykalno-składniowy: wyraźny
Trzy języki należą do zachodniogermańskiej części rodziny: wspólne rdzenie, szyk V2 i podobne czasowniki rozdzielnie złożone dają wiele punktów orientacyjnych.
granice transferu: system dźwiękowy, rodzajniki, idiomatyka i szczegóły szyku niderlandzkiego wymagają odrębnego utrwalenia.
punkt odniesienia: niemiecki i angielski
szwedzki
transfer leksykalny: umiarkowany
Wspólne dziedzictwo germańskie pozwala rozpoznać część podstawowego słownictwa, a ograniczona fleksja nominalna zmniejsza liczbę nowych paradygmatów.
granice transferu: szwedzki należy do gałęzi północnogermańskiej; system samogłosek, iloczas oraz akcent wyrazowy — w wielu odmianach także tonalny — trzeba opanować niezależnie.
Najedź na relację albo wejdź w nią klawiszem Tab, aby zobaczyć zakres i granice transferu.
niewielki transfer genealogiczny
W tych językach znane mi słownictwo i paradygmaty gramatyczne pomagają w ograniczonym stopniu. Pozostaje transfer ogólnych umiejętności: analizy, pracy ze słownikiem, rozpoznawania funkcji składniowych i organizowania powtórek.
- koreański — rodzina koreańska, szyk SOV, partykuły i pismo hangul; głównym wsparciem jest jasno określony cel A1.
- fiński — rodzina uralska, aglutynacja i rozbudowany system przypadków; znajomość pojęcia przypadka pomaga, lecz formy i leksyka są nowe.
- arabski — rodzina afroazjatycka, gałąź semicka; nowe pismo i morfologia rdzeniowo-wzorcowa wymagają zmiany dotychczasowych nawyków.
- chiński mandaryński — rodzina sino-tybetańska, język tonalny o słabej fleksji i piśmie morfosylabicznym.
atlas podręczny
Rodziny językowe na mojej mapie
Genealogia porządkuje podobieństwa; nie wyznacza kolejności nauki.
Większość języków, które znam albo rozważam, należy do rodziny indoeuropejskiej. Koreański, fiński, arabski i chiński mandaryński otwierają zupełnie inne układy gramatyczne i leksykalne. Poniższa mapa pokazuje pokrewieństwo, a etykiety — moje osobiste położenie wobec każdego języka.
indoeuropejska
Wspólne pochodzenie, lecz kilka odległych gałęzi.
słowiańska
germańska
italska → romańska
helleńska
koreańska
koreański
uczę się od podstawuralska
fiński
poczekalniaafroazjatycka · semicka
arabski
dalszy horyzontsino-tybetańska · sinicka
chiński mandaryński
dalszy horyzontbez doktryny
Jak ta droga wygląda od środka
Zaczynam od tego, co mnie zatrzymuje
Nie mam oporów przed otwarciem tekstu odrobinę za trudnego: artykułu z probabilistyki, homilii albo strony Hegla. Jeśli treść mnie naprawdę ciekawi, to właśnie znalazłem źródło do nauki słownictwa.
Zostawiam ślady
Podstrony języków mają być archiwum notatek, przekładów, pytań i polecanych lektur.
Godzę się na asymetrię
Mogę swobodnie czytać o modelu statystycznym i jednocześnie szukać zwykłego słowa przy stole obiadowym.